12.07.2020r

15 NIEDZIELA ZWYKŁA

 

Poszukiwanie mistrza, ks. Edward Staniek

Tłumy zgromadziły się tak liczne, że Jezus, aby być lepiej słyszanym, postanowił głosić do nich słowo z łodzi. Słuchacze byli głodni słowa Bożego. Wiedzieli, że mają przed sobą Mistrza. Chcieli znać prawdę, aby według niej żyć. To jest błogosławiony głód.

Mądrość polega na szukaniu człowieka, który ją posiada. A gdy się do niego dotrze, mądrość każe zamienić się w słuch i gromadzić w sercu jego słowa, czyniąc je własnym bogactwem. Słowo mądrości to nie encyklopedyczna wiedza. To pokarm decydujący o wzroście serca. Mądrość wybiera jedynie pokarm zdrowy i przyjmuje go w takich dawkach, jakie są potrzebne do rozwoju. W sercu mądrego słowo wzrasta, przemienia go i wydaje owoce. Stopniowo on sam staje się nauczycielem mądrości.

Często mówimy o miłosierdziu wobec ludzi głodnych chleba, potrzebujących domu, ubrania, opieki. Jest jednak ważniejsze miłosierdzie – to, które karmi innych mądrością. Tak przejawia się ono u Boga. Pisze o tym Izajasz, porównując słowo Boga do życiodajnego deszczu. Bóg karmi nas mądrością i zależy mu na tym, byśmy nią żyli.

Świat podaje wiele pokarmów skażonych, zatrutych, niezdrowych. Służą temu między innymi media. One albo zadeptają słowa mądrości, albo nie dopuszczą, by wzrastały, albo zagłuszą je chwastami głupoty... Sam Bóg troszczy się o to, by ludzie mądrzy byli w zasięgu naszego wzroku. Czy znamy smak mądrości? Czy znamy imiona ludzi, którzy nią żyją? Odpowiedź na te pytania ujawni, w jakim stopniu sami jesteśmy głodni mądrości.

 

Iz 55, 10-11 Skuteczność słowa Bożego

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan:
«Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».Oto Słowo Boże.

POSŁUCHAJ


Rz 8, 18-23 Oczekujemy chwały

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawi. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał, w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.
Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy oczekując przybrania za synów, odkupienia naszego ciała.

POSŁUCHAJ 


Mt 13, 1-23 (krótsza perykopa Mt 13, 1-9) Przypowieść o siewcy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha»..Oto Słowo Pańskie.

POSŁUCHAJ


12 lipca

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na… Mt 13, 3-4

Przypowieść o siewcy skłania do poszukania odpowiedzi na pytania: Kim dzisiaj jestem? Jakiej jakości jest gleba mojego serca? Aby wydawać plon obfity potrzeba nam permanentnej dyscypliny duchowej przypominającej pracę rolnika. Krzyż jest pługiem, którym oramy, aby gleba nie skamieniała. W sakramencie pokuty wyrywamy chwasty. Eucharystia jest użyźniającym nawozem. A otwartość na Ducha nawadnia glebę naszego serca. Zaimplementowane wszystkie razem składniki pracy na duchowej roli przynoszą stokrotny plon.
Którym rodzajem gleby jest dziś moje serce? Jak wygląda dziś moja dyscyplina duchowa?
ks. Tomasz Ludwicki SChr

POSŁUCHAJ  

   źródło:

http://www.biblijni.pl/